Co to właściwie są dni płodne?

Płodność kobiety jest dość skąpa, do zapłodnienia może dojść wyłącznie w ciągu 12 godz. po owulacji – później komórka jajowa obumiera. Wyznaczenie dnia owulacji metodami domowymi jest obarczone sporym błędem, więc gdyby tylko ta jedna doba była czasem płodności – zapewne niewielu z nas miałoby dzieci…

Na szczęście tak nie jest! Do płodności wynikającej z czasu przeżycia komórki jajowej możemy doliczyć 5 - 7 dni, które plemnik przetrwa w śluzie kobiety. W ciągu kilku dni przed owulacją organizm kobiety produkuje dobrej jakości śluz, jest to bezpośrednio związane z hormonami – estrogenami, które są w tym czasie uwalniane. Jeśli więc do współżycia dojdzie kilka dni przed jajeczkowaniem, plemniki mogą w śluzie przeczekać ten czas i kiedy wreszcie komórka jajowa zostanie uwolniona z jajnika, plemniki rozpoczynają wyścig, aby jak najszybciej do niej dotrzeć.

Jak zatem wyznaczyć dni najbardziej płodne?

Są one oczywiście związane z występowaniem śluzu dobrej jakości. Śluz ten jest przezroczysty, bardzo rozciągliwy, daje odczucie śliskości (niekoniecznie muszą występować wszystkie te cechy na raz), może przypominać surowe białko jaja. Kobieta może go obserwować przy każdym korzystaniu z toalety, zazwyczaj jest zauważalny na papierze toaletowym. Czasem panie przez cały dzień przy poruszaniu się czują śliskość u ujścia pochwy, to także będzie objaw związany z dużą płodnością. Seks w dni, kiedy obserwujemy takie symptomy, z dużym prawdopodobieństwem zaowocuje ciążą.

Trzeba jednak pamiętać, że u większości kobiet każdy śluz jest związany z płodnością, również nieprzezroczysty, mało rozciągliwy, papkowaty itp. Jest on mniej płodny, ale współżycie w dni, kiedy występuje, także może skutkować poczęciem.

Co nas może zmylić?

Bywa, że panie zakładają, że środek cyklu, to dni płodne. Czasem słyszy się, że owulacja występuje w 14 dniu cyklu. Są też aplikacje, które na podstawie długości cykli kobiety, wyliczają, kiedy występują u niej dni płodne. Metody te będą się zazwyczaj sprawdzały u zdrowych kobiet z regularnymi, 26 – 29 dniowymi cyklami. Jednak każda z tych metod jest zdecydowanie mniej precyzyjna, niż obserwacja śluzu. Co więcej, każde zaburzenie cyklu sprawi, że takie „wyliczanki” wprowadzą nas w błąd! Natomiast obserwacja śluzu, którego produkcja jest związana z rzeczywistym występowaniem hormonów w fazie przedowulacyjnej, będzie niejako podążała za zmianami, które w zaburzonym cyklu mogą wystąpić.